Tomasz Kowalski, trener z Warszawy, przez rok próbował jeść zdrowiej. Quinoa, kurczak z grilla, warzywa na parze. Waga nie spadała. Czuł frustrację.

Jego żona kupiła mu wagę kuchenną na urodziny. Z ciekawości zważył swoją "normalną" porcję kurczaka - 340g. Zalecana porcja białka to 120-150g.

Rzeczywiste liczby z jego talerza

Tomasz przez tydzień ważył wszystko. Jego "mała garść" orzechów to 65g (390 kcal). Łyżka oliwy do sałatki? Wylewał 35ml zamiast 15ml. Porcja ryżu - 280g ugotowanego, czyli prawie trzy standardowe porcje.

  • Kurczak: jadł 340g, myślał że 150g
  • Oliwa: używał 35ml, liczył jako 15ml
  • Ryż: 280g zamiast 100g
  • Orzechy: 65g zamiast 30g
"Jadłem zdrowe rzeczy w niezdrowych ilościach. Myślałem, że skoro to quinoa, mogę jeść ile chcę"

Po miesiącu ważenia porcji Tomasz nauczył się oceniać "na oko". Schudł 4kg bez zmiany produktów - tylko ich ilości.