Anna Wiśniowska, psycholog żywienia, jadła "idealne" śniadanie: owsianka, owoce, miód. O 15:00 była głodna jak wilk. Wieczorem jadła wszystko, co miała w lodówce.

Jej śniadanie miało 8g białka. Potrzebowała minimum 20g, żeby dotrwać do obiadu.

Jej konkretna zmiana

Anna dodała do owsianki 30g orzechów i dwa jajka na twardo jako dodatek. Białko wzrosło z 8g do 28g. Pierwsze trzy dni nic się nie zmieniło - nadal była głodna po południu.

Czwarty dzień: pierwszy raz doczekała do 17:00 bez przekąsek. Tydzień później jadła kolację o normalnej porze, bez rzucania się na chleb.

  • Owsianka sama: 8g białka, głód o 15:00
  • Owsianka + orzechy + jajka: 28g białka, głód o 17:30
  • Wieczorne objadanie: z 5-6 razy w tygodniu do zera
"Myślałam, że owsianka to zdrowe śniadanie. Nikt mi nie powiedział, że sama nie wystarczy"

Anna stosuje tę zasadę od czterech miesięcy. Przestała walczyć z wieczornym głodem, bo go po prostu nie ma.